NIEDZIELA PALMOWA w naszej parafii w Łodzi

5 kwietnia 2009 r.



NIEDZIELA PALMOWA jest ostatnią niedzielą Wielkiego Postu. Określenie „palmowa” pochodzi od obrzędu święcenia palm, dokonywanego w tym dniu. Zwyczaj święcenia palm ma swój początek w średniowiecznej Francji. Ma on przypominać uroczysty wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy, kiedy to rzesze ludu izraelskiego, dając wyraz podziwowi, uszanowaniu, słały przed Nim drogę gałązkami palmowymi (J 12,12-13).

Wierni przynoszący obecnie palmy do kościoła, deklarują swoją gotowość pójścia za Chrystusem. Przy poświęcaniu palm kapłan odmawia m.in. taką modlitwę: niechaj i my, noszący palmy i oliwne gałązki, dobrymi uczynkami poprzedzamy drogę Chrystusowi, abyśmy z Nim i przez Niego weszli do wiecznej radości (Mszał mariaw.).

W liturgii Niedzieli Palmowej znajdują słowa, którymi witano Jezusa podczas tryumfalnego pochodu - „Hosanna”, „Hosanna na wysokościach!” Hosanna, jest to słowo hebrajskie wyrażające radość i tryumf, znaczy: zbaw, wybaw teraz. Zwrot „Hosanna na wysokościach!” tłumaczy się: „Nawet aniołowie, na najwyższych wysokościach nieba, niech wołają do Boga: Wybaw teraz”.

Psalmy i antyfony śpiewane przez chór podczas obrzędu święcenia palm, który ma miejsce przed rozpoczęciem Mszy św., zielone gałązki w rękach uczestników oraz wiosenna pora roku stwarzają w kościele szczególnie miły, niepowtarzalny nastrój. Urokowi Palmowej Niedzieli uległa nasza poetka Maria Konopnicka i napisała wiersz odzwierciedlający atmosferę tego nabożeństwa. Poezja niech więc przemówi do nas jako słowo zachęty do uczestnictwa w nabożeństwie w Palmową Niedzielę.


Pelagia Jaworska


      W wiejskim kościółku organ gra,
      Rozgłośnie dzwony biją...
      Srebrzystych dymów lekkie mgły
      W blaskach się słońca wiją.

      A przed ołtarzem- czy to las,
      Las świeży i zielony,
      Przyszedł i klęknął pośród nas
      I schylił swe korony?

      A przed ołtarzem - czy to szum,
      Szum cichy a radosny,
      Kiedy "Hosanna" śpiewa bór,
      A wiatr w nim rusza sosny?

      Nie! Nie zielony to jest las,
      Co swe gałązki ściele,
      Ale z palmami przyszedł lud
      W kwietniową tę niedzielę.

      Nie! To nie boru słychać szum,
      Gdy wiatr się po nim słania,
      Ale modlitwy cichej szmer
      I szepty i wzdychania.

      I rzuca słońce złoty blask
      Na czarne drzewo krzyża,
      A Chrystus z niego smętna twarz
      Ku ziemi rzadko zniża.

      I patrzy, patrzy na nas
      Tak żałośnie, a tak łaskawie,
      Jak gdyby mówił: Ludu mój,
      Ja ciebie błogosławię!

      I wyszedł naród w szumach palm,
      Poważny i radosny,
      I poniósł do swych niskich chat
      Tę błogą zieleń wiosny.

      I poniósł w piersi słońca blask
      I głośne dzwonów bicie,
      I jakąś wielką, cichą pieśń,
      I jakieś nowe życie.

                   



 kwiecień 2009

Z życia Kościoła